Żyć na obczyźnie

Wiele osób, które nie mogą znaleźć pracy w miejscu zamieszkania decyduje się na tak zwaną wędrówkę za chlebem. Zdarzają się ciekawe oferty zatrudnienia z innych miast, jednak wiąże się to najczęściej z koniecznością przeprowadzki lub wynajęcia mieszkania w nowym miejscu. Problem w tym, że pracy poszukuje jeden członek rodziny zaś przeprowadzka czekałaby wszystkich. Poza tym nikt nie gwarantuje stabilności zatrudnienia. Wynajęcie mieszkania czy pokoju również jest problematyczne. Wynagrodzenia są u nas dość niskie w porównaniu z kosztami wynajmu dachu nad głową. Często okazuje się, że jedynym wyjściem będzie poszukiwanie zajęcia poza granicami Polski. Na takie rozwiązanie zdecydowały się już setki tysięcy pracowników. Pracując za granicą utrzymują rodziny, spłacają kredyty. Jedynie niewielki odsetek zdecydował się na wyjazd z kraju całą rodziną i stałą emigrację. Najczęściej pracownicy funkcjonują w zawieszeniu między dwoma krajami. Najwięcej problemów wynika z niezrozumienia zwyczajów i kultury społeczeństwa, w którym pracownik zaczyna funkcjonować. Inna organizacja pracy, inne obyczaje i zasady powodują, że wielu naszych rodaków zaczyna się izolować i tworzyć swoiste pracownicze getta. Często dochodzi do tego niedostateczna znajomość języka obcego lub zupełny jej brak. Najczęściej polscy pracownicy, którzy zupełnie legalnie podejmują pracę w innym kraju nie interesują się przepisami prawa pracy lub innymi regulacjami dotyczącymi pracy i płacy w danym państwie. Poprzez takie nastawienie stają się ofiarami przeróżnych oszustw i nadużyć. Problem zaczyna się już przy wyjeździe z Polski. Nie znając się na wielu kwestiach zawierzają swój los agencjom pośrednictwa pracy. Wiele z nich jest pomocnych i poza zorganizowaniem miejsca pracy zapewniają również dach nad głową lub przynajmniej komplet przydatnych informacji mogących pomóc Polakowi pracującemu za granicą. Niestety, tak jak w każdej branży, zdarzają się również naciągacze i wydrwigrosze. Działalność pośrednictwa pracy nie jest u nas regulowana odrębnymi przepisami, jedynym sposobem na sprawdzenie wiarygodności agencji pracy zagranicznej jest zapoznanie się z opinią osób, którzy już z niej korzystali. Pomocne bywają rady członków rodziny, przyjaciół i znajomych, którzy korzystali już z usług agencji pośredniczącej w zdobyciu zagranicznego zatrudnienia.

Jak umiejętnie odchodzić z pracy

Kiedy budujemy swój plan rozwoju zawodowego, to zdajemy sobie sprawę, iż jego nieodłączną cechą jest konieczność zmiany pracodawcy – przynajmniej raz na kilka lat. Niezależnie od tego, czy pracujemy w kraju czy za granicą i jakie jest nasze stanowisko, staniemy przed taka koniecznością. Wiele osób sądzi, że najtrudniejszym elementem kariery jest zdobycie nowego, atrakcyjniejszego i bardziej rozwojowego miejsca pracy. Nawet, jeśli tak to umiejętność odchodzenia również nam się przyda. Najważniejsze byśmy rezygnowali mając pewne następne zatrudnienie. Najlepsza jest już nowa umowa, ale czasami będzie musiał wystarczyć list intencyjny. W odchodzeniu z pracy nie ma miejsca na emocje czy sentymentalizm. To jest gra, której reguły wymagają zimnej krwi. Wszyscy wiemy, jaka umowa wiąże nas z dotychczasowym pracodawcą, znamy swój okres wypowiedzenia. Możemy niezwykle precyzyjnie określić, od kiedy będziemy mogli związać się z kolejną firmą. Bardzo ważna jest nasza dyskrecja. Pod żadnym pozorem nie możemy ujawnić swojemu pracodawcy naszych planów związanych z odejściem. Niestety dyskrecja jest wymagana również wobec naszych współpracowników. Nie ma nic gorszego niż powszechna wiedza o tym, ze chcemy zmienić pracę. Pojawiają się plotki, niedomówienia. Atmosfera może zgęstnieć z dnia na dzień. Musimy pamiętać, że niezależnie od stosunków łączących nas ze współpracownikami, to w ramach firmy rywalizujemy o to samo. Zastanawianie się, czy komukolwiek jesteśmy cokolwiek winni nie ma sensu. Wielu szefów roztacza ojcowską aurę i lubi podkreślać jak ważne jest zaufanie w grupie. Oczywiście, że jest ważne. Jeżeli w tej grupie wspólnie pracujemy. Jeżeli chcemy odejść, to bezwzględnie milczymy na ten temat. Ojcowscy szefowie nie lubią synów marnotrawnych. Chwila, w której zwierzymy się choćby z planów poszukiwania pracy najczęściej kończy mentalnie nasza karierę w danym zespole. Stajemy się outsiderem zanim znajdziemy nowe zatrudnienie. Kolejne niesnaski pojawiają się, gdy oficjalnie poinformujemy o zmianie pracy. Zapewne pojawią się “męskie rozmowy”, padną nawet jakieś kuszące propozycje. Niestety nie wolno nam z nich skorzystać. Musimy pozostać niewzruszeni. Nie jesteśmy przecież w kółku hobbystycznym. Walczymy o swoja przyszłość, tak jak inni. Wiara, że inni będą mieć skrupuły złamała niejedną karierę.

Na Saksach…

Pomimo zniesienia ograniczeń w dostępie do niemieckiego rynku pracy dla polskich pracowników, to podjęcie pracy na terenie Republiki Federalnej Niemiec uzależnione jest od uzyskania pozwolenia na pracę Arbeitserlaubnis-EU wydawanego przez Federalną Agencję Pracy. Obywatele polscy mają pierwszeństwo w uzyskiwaniu tego dokumentu w stosunku do obywateli państw, które nie są członkami Unii Europejskiej. Niezależnie od zatrudnienia nie jest wymagane żadne zezwolenie na legalny pobyt w Niemczech. Zgodnie z zasadami swobodnego przepływu osób, urzędy do spraw obcokrajowców wydają Polakom automatycznie wspólnotowe zaświadczenie o prawie do pobytu. Na terenie RFN istnieją różne formy prowadzenia działalności gospodarczej: spółki osobowe, spółki kapitałowe (GmbH, AG), przedstawicielstwo polskiej firmy, samodzielna działalność gospodarcza Continue reading

Praca we Włoszech

Obywatele państw członkowskich Unii Europejskiej mogą przez trzy miesiące mieszkać i pracować na terenie Włoch bez dokonywania jakichkolwiek formalności. Wymagane jest jedynie posiadanie ważnego dokumentu tożsamości w postaci paszportu lub dowodu osobistego. Obywatele państw UE mogą przedłużyć ten okres pod warunkiem, że prowadzą działalność gospodarczą na zasadzie samozatrudnienia, są pracownikami najemnymi, studentami lub posiadają zabezpieczenie majątkowe oraz ubezpieczenie zdrowotne. Jedyną formalnością jest rejestracja w urzędzie gminu lub dzielnicy (Ufficio Anagrafe del Comune lub Municipio). Włochy są wśród Polaków bardzo popularnym miejscem pracy sezonowej. Najłatwiej ją znaleźć w rolnictwie: na plantacjach warzyw i owoców, winnicach i sadach. Wiele osób znajduje czasowe zatrudnienie w kurortach nadmorskich lub ośrodkach narciarskich. Wiele włoskich instytucji przestrzega pracowników sezonowych, by przyjeżdżali dopiero, gdy znajdą zatrudnienie. Poszukiwanie pracy na miejscu bywa kłopotliwe i niekiedy może być polem do nadużyć. W stosunku do Polaków, którzy chcą rozpocząć we Włoszech działalność gospodarczą nie ma żadnych ograniczeń. Jedynym wyzwaniem pozostaje znalezienie sobie miejsca na niezwykle konkurencyjnym włoskim rynku. Najlepiej radzą sobie przedsiębiorcy, którzy kooperują z włoskimi firmami. Największe perspektywy stwarza polskim przedsiębiorcom we Włoszech sektor budowlany i transportowy. Pracownicy etatowi powinni pamiętać, że podstawową umową o pracę, jaką proponują włoskie firmy jest umowa na czas nieokreślony. Umowy terminowe zdarzają się rzadko. Każda z umów może być poprzedzona okresem próbnym. Włoskim standardem i wymogiem prawnym jest spisywanie umów o pracę w formie pisemnej. Umowa zawarta na czas określony może być wznowiona tylko jeden raz, za zgodą pracownika i pod warunkiem, że pierwsza umowa była zawarta na czas krótszy niż 36 miesięcy. Całkowity okres obowiązywania umów terminowych (pierwszej i przedłużonej) nie może przekroczyć 3 lat. Jeżeli praca będzie wykonywana po przekroczeniu tego terminu, to umowa z mocy prawa staje się umową zawarta na czas nieokreślony.

Praca w Hiszpanii

Zarobkowanie w Hiszpanii wiąże się z dwoma podstawowymi kwestiami. Dobrą znajomością języka oraz zapewnieniem sobie miejsca zamieszkania. Nieznajomość języka hiszpańskiego praktycznie uniemożliwia zatrudnienie. Język angielski, niemiecki lub francuski mogą być pomocne w znalezieniu sezonowej pracy w hotelach i restauracjach na turystycznych wyspach i wybrzeżu. Przyjeżdżając do Hiszpanii należy dopełnić formalności meldunkowych na lokalnym posterunku policji. Konieczne jest również wystąpienie do urzędu miasta lub gminy o zaświadczenie meldunkowe. Zameldowanie następuje na podstawie w oparciu o umowę własności lokalu lub umowę najmu. Urzędy honorują oświadczenia właścicieli nieruchomości o zakwaterowaniu oraz rachunki za stałe opłaty, o ile zostały wystawione na nazwisko osoby, która chce się zameldować. Meldunek zapewnia korzystanie z prawa do bezpłatnej opieki zdrowotnej. Osoby pragnące podjąć prace w Hiszpanii powinny uzyskać Numer Identyfikacji Cudzoziemca, który wydają komisariaty policji. Podjecie legalnej pracy nie wymaga poza tym żadnych zezwoleń. Hiszpania przeżywała w ciągu ostatnich lat rozkwit inwestycyjny. Podobnie jak w naszym kraju powstawały tam nowe drogi, mosty, wiadukty. Rynek pracy wchłaniał specjalistów budowlanych bez najmniejszego problemu. Kryzys finansowy, który dotknął Hiszpanię w bardzo poważnym stopniu znacznie zahamował inwestycje. Pogorszeniu uległa sytuacja gospodarcza tego kraju. Obecnie notuje się tam rekordowe bezrobocie, ponad dwukrotnie większe niż w Polsce. Nie mniej nadal poszukiwani są lekarze, stomatolodzy i pracownicy medyczni. W sezonie można znaleźć okresowe zatrudnienie w turystyce i rolnictwie. Nie mniej jest to coraz bardziej skomplikowane. Prace tego typu podejmują coraz częściej bezrobotni Hiszpanie. Podpisanie umowy o pracę z hiszpańskim przedsiębiorcą nie wymaga dodatkowych formalności. Leżą one po stronie zatrudniającej firmy. Należy pamiętać, że uprawnienia polskich pracowników dotyczące świadczeń socjalnych i emerytalnych są takie same jak Hiszpanów.

Zielona wyspa

Polscy pracownicy mogą znaleźć zatrudnienie w Irlandii już od 1 maja 2004 roku. Do podjęcia legalnego zatrudnienia niezbędny jest irlandzki numer ubezpieczenia społecznego, który można otrzymać w lokalnym Wydziale Spraw Społecznych i Rodziny. Polskie firmy mogą prowadzić na terenie Irlandii działalność poprzez zarejestrowanie na terenie wyspy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością lub spółki akcyjnej. Możliwa jest również rejestracja oddziału firmy zarejestrowanej w Polsce. Odziałem jest firma, która prowadzi stałą (nie tymczasową) działalność na terenie Irlandii, ma określona strukturę i pewną niezależność finansową. Oddział polskiego przedsiębiorstwa musi być zarejestrowany w Urzędzie Rejestracji Spółek, gdzie musi także składać sprawozdania finansowe. Polacy pracujący w Irlandii mają możliwość zatrudnienia, czyli prowadzenia działalności gospodarczej jako osoby fizyczne. Rozpoczęcie działalności powinno być zgłoszone w organie administracji lokalnej oraz urzędzie skarbowym. Polacy wraz z innymi pracownikami Europejskiego Obszaru Gospodarczego mają swobodny dostęp do usług irlandzkiego urzędu do spraw zatrudnienia. Informacje dotyczące ofert pracy można uzyskać w każdym biurze zatrudnienia lub na stronach internetowych centrali. Korzystając z portalu internetowego irlandzkiego biura zatrudnienia można również zamieścić ofertę dotyczącą poszukiwania pracy. Ważna informacja dotyczy prywatnych biur pośrednictwa pracy działających na terenie Irlandii. Prawo zabrania agencjom pobierania opłat za rejestrację oferty w bazach danych. Każda legalnie działająca agencja musi posiadać licencję Ministerstwa Przedsiębiorczości, Handlu i Zatrudnienia. Wykaz licencji można znaleźć na internetowych stronach ministerstwa. Każdy pracownik, który otrzymuje stałą pensję lub regularną wypłatę posiada automatycznie umowę o pracę, niezależnie od tego, czy została ona zawarta na piśmie, czy jedynie w formie ustnej. Po miesiącu zatrudnienia pracownicy otrzymują prawo do określonych świadczeń (na przykład do urlopu macierzyńskiego). Jeżeli kontrakt, który pracownik zawarł z pracodawcą zawiera klauzulę dotyczącą wyłączającą tego typu uprawnienia, to jest on z mocy prawa nieważny. Szczegółowe informacje dotyczące Irlandii, prawa pracy, zatrudnienia i warunków życia na wyspie można zdobyć na kursach organizowanych dla wyjeżdżających do pracy w tym kraju.

Futbol i praca na wyspach brytyjskich

Wielu Polaków jest kibicami piłkarskimi. Pośród osób szukających zatrudnienia na wyspach brytyjskich wielu jest pasjonatów, dla których weekendowy mecz jest podstawową rozrywką. Jeżeli chcą lepiej zrozumieć ludzi, u których przyjdzie lub przyszło im pracować, to powinni odwiedzić siedzibę, któregokolwiek z wyspiarskich klubów piłkarskich. Warto poświęcić wolny dzień i zobaczyć jak wyglądają ich siedziby i jakie dewizy im przyświecają. Będzie to naprawdę zadziwiające doznanie. Najszybszy kurs mentalności. Siedziba klubu Balckburn Rovers znajduje się w stosunkowo niewielkim, schludnym i czystym budynku. Wchodząc do środka nie sposób nie zauważyć klubowego herbu z łacińską sentencją “Arte et labore” (Nauką i pracowitością). Dewiza londyńskiego Arsenalu brzmi “Victoria Concordia Cresit” (zwycięstwo rodzi się w harmonii), Manchesteru United “Concilio et labore” (mądrością i pracowitością), Evertonu “Nil Satis Nisi Optimum” (nawet najlepsze nie jest dostatecznie dobre). Łacińskie sentencje widniejące na herbach drużyn piłkarskich pozwolą zrozumieć, czego będzie oczekiwał nowy brytyjski pracodawca. Jakie wartości są na tyle istotne, aby stać się dewizą klubów sportowych. Oczywiście nie chodzi tu o żadne idealizowanie. Pracowitość i dążenie do rozwoju są uniwersalnymi wartościami. Jednak inaczej brzmią łacińskie sentencje jeżeli skonfrontuje się je z siedzibami klubów. Czyste, schludne, pomalowane. Wokół zadbane tereny. Nigdzie nie ma obdrapanych, zardzewiałych płotów i łuszczącej się farby odpadającej z muru wraz z tynkiem. Okazuje się, że można tak żyć i pracować. Spostrzeżenia budzi kulturowy szok zarobkowych emigrantów znad Wisły. Nasze kluby obracające setkami milionów złotych mieszczą się w większości w ruderach. Kluby kupują piłkarzy za miliony euro, a nie stać ich na kilkaset złotych na farbę i pomalowanie ścian. Watro widzieć tę różnicę, jeżeli ma się ochotę szukać pracy w Wielkiej Brytanii. Zrozumienie tego pomoże nam w lepszym poznaniu mentalności naszych nowych pracodawców i współpracowników. Dewiza klubu FC Burnley brzmi “Pretiumque et causa laboris” (nagroda jest przyczyną naszej pracy). Tego właśnie poszukujemy podejmując pracę za granicami.

Praca w Zjednoczonym Królestwie

Obywatele polscy mają prawo do pracy i pobytu w Wielkiej Brytanii bez konieczności ubiegania się o pozwolenie na pracę. Prawa pracowników z Polski w zakresie dostępu do pracy, wynagrodzeń i warunków zatrudnienia są takie same jak pracowników brytyjskich. Pracownicy, którzy po raz pierwszy podejmują prace na terenie Wielkiej Brytanii mają obowiązek zarejestrowania się w Home Office. Jedynymi wyjątkami są Wyspy Normandzkie i wyspa Man, gdzie do legalnego zatrudnienia wymagane jest uzyskanie pozwolenia na pracę. Osoby przebywające na terenie Zjednoczonego Królestwa dłużej niż 6 miesięcy powinny ubiegać się o status rezydenta. Jest to bardzo korzystne, gdyż wtedy wszystkie podatki opłaca się w Wielkiej Brytanii, a tam podatki są niższe. Obywatele państw Europejskiego Obszaru Gospodarczego mają dostęp do usług brytyjskich publicznych służb zatrudnienia Jobcentre Plus, który posiada sieć urzędów na terenie całego kraju. Niepubliczne agencje pośrednictwa pracy działające na terenie Zjednoczonego Królestwa nie mogą pobierać opłat za znalezienie pracy. Zdarza się, że agencje każą sobie płacić za szkolenie, koszty administracyjne lub badania lekarskie. Zwyczajowo tego typu koszty pokrywają pracodawcy poszukujący pracowników. W przypadku wątpliwości warto skontaktować się z lokalnym urzędem pracy. Podpisywanie pisemnych umów o pracę nie jest wymagane prawem, jednak jest niekiedy praktykowane. Niezależnie od tego pracodawca jest zobligowany prawem do sporządzenia w ciągu 2 miesięcy od rozpoczęcia pracy przez pracownika oświadczenia, które powinno zawierać dane pracownika i pracodawcy, datę rozpoczęcia zatrudnienia, wysokość pensji i sposób wypłaty, godziny pracy, uprawnienia i urlopy, informacje dotyczące składek emerytalnych, okres wypowiedzenia, stanowisko z zakresem obowiązków. Praca w niepełnym wymiarze godzin oraz praca terminowa również są obwarowane prawnie. Pracownicy nie mogą być dyskryminowani i świadcząc tego typu pracę, muszą być traktowani na równi z pracownikami pracującymi na pełen etat. W Wielkiej Brytanii przyjął się 37,5 godzinny tydzień pracy. Pracodawca może żądać dłuższej pracy, jednak nie wolno mu zmuszać pracownika do pracy dłuższej niż 48 godzin tygodniowo chyba, że pracownik wyrazi pisemna zgodę. Continue reading

Mobilny pracownik

Pojęcie mobilności rozumiemy intuicyjnie i zazwyczaj rozpisujemy się z pasją na jej temat w listach motywacyjnych. Nie do końca zdajemy sobie jednak sprawę z tego, jakie obietnice składamy. Często mylnie uważamy, że jest to zdolność do przystosowania się do pracy w odmiennych realiach. Teoretycznie, bowiem zagraniczni pracodawcy rozróżniają “mobilność” od “zdolności adaptacyjnych”. W polskich warunkach najczęściej nie będziemy rozliczani z rozmaitych deklaracji, jednak aplikując o pracę za granicą powinniśmy uważać na takie obietnice. W wielu ogłoszeniach rodzimych pracodawców wymóg mobilności pojawia się jako kalka rekrutacyjna z ogłoszeń innych firm. Zazwyczaj używanie tego typu terminologii ma dodać firmie prestiżu i pokazać, że mamy do czynienia z prawdziwymi światowcami. Zazwyczaj nikt nie wymaga od nas niczego więcej poza solennym zapewnieniem. Zdarza się, że polscy pracodawcy mylą mobilność z chęcią do wykonywania pracy w terenie, na przykład w charakterze przedstawiciela handlowego. Inaczej rozumieją to pojęcie ludzie zza granicy. Rekruter pracujący dla zagranicznej firmy może próbować poznać dokładny termin, w którym możemy zacząć pracę w Tegucigalpie i zapewne nie usatysfakcjonuje go odpowiedź, że niezwłocznie po spłaceniu kredytu za mieszkanie, ślubie, urodzinach potomka i poznaniu historii Hondurasu. Za urządzenie mobilne uważamy takie, które może być przenoszone przez użytkownika bez konieczności angażowania dodatkowych środków (za M. Macutkiewiczem). Zagraniczni pracodawcy taką samą wykładnię stosują do mobilnych pracowników. Jeżeli nosimy się z zamiarem zmiany otoczenia i nasza aplikacja jest w tym względzie zgodna z planem kariery i osobistymi możliwościami, to zapewnienie o mobilności wydaje się naturalne. Jeżeli szukamy pracy w kraju, to powinniśmy z mobilnością uważać. Przedstawicielstwo angielskiej firmy w Warszawie, może nam zaproponować pracę w Wałbrzychu. Najlepiej od przyszłego poniedziałku. Niestety tak na świecie rozumiana jest mobilność. Warto o tym pamiętać, aby nie narażać na stratę czasu siebie i innych.

Pierwsza praca

Statystyki pokazują, ze największe szanse na pracę po ukończeniu studiów daje podjęcie pracy jeszcze w okresie nauki. Większość studentów studiów stacjonarnych podejmuje pracę, niektórzy już na II roku. Część robi to z konieczności. Zmuszeni są zarobić na własne studia, na mieszkanie, niekiedy na czesne. Najbardziej świadomi rozpoczynają pracę w celu konsekwentnego budowania swojego CV. Dzisiaj nikogo nie dziwią ogłoszenia, w których pracodawcy poszukują absolwentów z doświadczeniem. Wybór odpowiedniego pracodawcy jest kluczowym zagadnieniem w planowaniu swojej przyszłej kariery. Jeżeli zaplanowaliśmy, że po studiach poszukamy pracy poza granicami, to warto postarać się o pierwsza pracę w polskim przedstawicielstwie koncernu z danego kraju. Dylematów pojawi się wiele. Praktyka pokazuje, że znacznie większe pieniądze i często mniejszym kosztem można zarobić decydując się na prace zupełnie niezwiązane ze swoją przyszłą karierą zawodową. W takim rozwiązaniu tkwi jednak pułapka. Można więcej zarobić w danej chwili, ale niekiedy może to opóźnić start właściwej kariery zawodowej. W sumie dyskusja nad tym, czy wybrać pieniądze czy kierować się prestiżem pierwszego pracodawcy jest akademicka. Jeżeli tylko pozwala na to osobista sytuacja finansowa, to należy wybierać pracodawcę, który będzie wart umieszczenia w życiorysie. Część studentów, którzy nie mają problemów finansowych wykorzystuje czas na pracę w organizacjach studenckich, pomocowych lub wolontariackich. Niestety ich wysiłki zapewne nigdy nie zostaną dostrzeżone. W Polsce nikt nie ceni pracy społecznej czy żadnej działalności bezpłatnej. Nie żyjemy za oceanem, gdzie brak wzmianki o działalności społecznej kandydata jest niemile widziany. Nasi pracodawcy, nawet ci z amerykańskich koncernów zupełnie nie zaprzątają sobie głowy takimi drobiazgami. Wyjątkiem może być jedynie praca na rzecz ugrupowania politycznego, ale to rozwiązanie jest również nacechowane tyloma zagrożeniami, że pozwolić sobie na nie powinni jedynie ci, którzy karierę polityczną (z blaskami i cieniami) włączają w swój osobisty plan kariery zawodowej. Niezwykle istotne jest założenie, że pierwszą pracę podejmujemy na czas studiów i jeszcze przed otrzymaniem dyplomu rozpoczynamy poszukiwania innego pracodawcy.